Ważna aktualizacja 11.12.2020
Nasza rekomendacja:
(5,2 / 6)
To dzięki Wam 😀
Na początek pragniemy podziękować wszystkim czytelnikom naszego bloga za komentarze i cenne uwagi😀 Bardzo nas cieszy to, że czytacie testy i wyrażacie swoje opinie. To właśnie dzięki Wam, a przede wszystkim dzięki @Michał i @Aleksandra, którzy zwróci nam uwagę, że ich odbiór burgerów jest zdecydowanie inny niż nasz, postanowiliśmy ponownie przetestować burgery. Wiemy, z doświadczenia, że opinie, szczególnie te dotyczące smaku, mogą być odmienne. Jednak posiadając już wcześniejsze doświadczenia z Minced (Naturli), Cold Brew i Burger Mix doszliśmy do wniosku, że aż tak znaczne rozbieżności nie mogą być jedynie efektem różnic w percepcji smaku, zapachu i konsystencji. Dlatego sugerując się Waszymi opiniami i radami porzuciliśmy wszystkie testy i poszliśmy wczoraj do Lidla. Kupiliśmy Burgery Next Level i dzisiaj przetestowaliśmy je ponownie – dokładnie po 10 miesiącach od pierwszego testu 😀 Zatem…
Next Level Meat. Burger wegański 10 miesięcy później…
Ponieważ Agnieszka nie jest miłośniczką tego typu produktów (delikatnie rzecz ujmując) przeprowadzenie testu przypadło mnie.
Pie
rwszy rzut oka na rewers opakowania i wszystko stało się jasne. W zasadzie bez oceny organoleptycznej mogłem powiedzieć, że w ladzie chłodniczej Lidla znajduje się produkt, który ma jedynie trzy wspólne cechy z tym, który kupowaliśmy 10 miesięcy temu. Są to: nazwa, wygląd i cena. Prawdę powiedziawszy są te cechy, które nie mają wpływu na to co dla wielu z nas jest najważniejsze, a mianowicie smakowitość. Skład, który jest uwidoczniony na opakowaniu uświadomił mi, że nie jest raczej możliwe aby burgery smakowały tak samo jak te, które testowaliśmy w lutym. I to przypuszczenie potwierdziło się w trakcie dzisiejszego testu.
Przyjrzyjmy się zatem składowi obu (tych samych) burgerów. Jak zobaczycie różnice są znaczne, a te składniki, które się powtarzają występują w innych proporcjach. Porównania składu dokonałem w tabeli 1.
- Czerwoną czcionką zaznaczyłem te składniki, które zniknęły.
- Zieloną czcionką zaznaczyłem te składniki, które się pojawiły.
- Niebieską czcionką zaznaczyłem te składniki, których zawartość uległa znaczącej zmianie.
| Next Level Meat. Burger wegański (11.02.2020) | Next Level Meat. Burger wegański (11.12.2020) |
| Woda, pieczarki marynowane (pieczarki, woda, sól, kwas cytrynowy, kwas askorbinowy), tłuszcz kokosowy, białko grochu 9%, białko pszenne 7,4%, olej rzepakowy, białko sojowe 3,8%, mąka sojowa, przyprawy, metyloceluloza, sól, aromaty, skrobia z grochu, ekstrakt z drożdży, błonnik bambusowy, koncentrat z buraka ćwikłowego, substancje konserwujące: (sorbinian potasu, octan sodu), aromat dymu wędzarniczego. | Woda, białko sojowe 11,8%, białko pszenne 10%, marchewki, pieczarki, tłuszcz kokosowy, olej rzepakowy, emulgator: metyloceluloza; przyprawy, ekstrakt z drożdży, aromaty, skrobia z grochu, naturalny aromat, regulatory kwasowości: mleczan potasu, octany potasu; sól, ocet spirytusowy, koncentrat z buraka ćwikłowego, błonnik bambusowy, ekstrakt przypraw, aromat dymu wędzarniczego, kwas: kwas cytrynowy, przeciwutleniacz: kwas askorbinowy. |
Tabela 1. Porównanie składu produktów.
Po raz pierwszy spotykamy się z aż tak znaczącymi różnicami w składzie produktu o tej samej nazwie.
Warto zauważyć, że producent usunął substancje konserwujące. To zapewne wynik polityki Lidla, z półek którego zniknęła część produktów zawierających konserwanty. Płakać ani tęsknić za nimi nie będziemy 😉
Przyjrzyjmy się teraz temu jak różnice w składzie przełożyły się na wartości odżywcze.
| Next Level Meat. Burger wegański (11.02.2020) | Next Level Meat. Burger wegański (11.22.2020) |
| Energia: 229 kcal | Energia: 236 kcal |
| Tłuszcz: 14,5 g (kwasy tłuszczowe nasycone 9,2 g) | Tłuszcz: 14,5 g (kwasy tłuszczowe nasycone 9,4 g) |
| Węglowodany: 4,8 g (cukry: 2,1 g) | Węglowodany: 4,9 g (cukry: 1,8 g) |
| Błonnik 3,5 g | Brak danych |
| Białko: 17,9 g | Białko: 18,5 g |
| Sól 1,30 g | Sól 1,65 g |
Tabela 2. Porównanie wartości odżywczych produktów.
Jak widać różnice w wartości odżywczej istnieją, ale nie są one mną tyle znaczące, żeby można było na nie zwracać uwagę. Z dwoma wyjątkami. Po pierwsze producent podał zawartość błonnika – miło 😀 Po drugie zwiększyła się zawartość soli. O tym w dalszej części opisu.
Tyle suchych danych, a co z wrażeniami organoleptycznymi? Nie da się ukryć, że mieliście rację, zresztą my też 😉 Ale po kolei.
Ocena organoleoptyczna
Na pierwszy rzut oka burgery z lutego i grudnia wyglądają identycznie, ale jeżeli przyjrzymy im się dokładniej zauważymy, że w tych „nowszych” pojawiały się różowe i żółtawe elementy, przez co produkty bardziej upodobniły się do swoich mięsnych pierwowzorów. Starałem się to oddać na poniższym zdjęciu. Ufam, że się udało, mimo że tym razem zdjęcia robiłem telefonem.

Jak widać burgery są zdecydowanie bardziej zachęcające, nawet dla mięsożerców 😉
Konsystencja i tekstura. Te burgery, w przeciwieństwie do swoich nieżyjących starszych braci nie są twarde i suche. Wręcz przeciwnie, jak na produkt tego typu są soczyste i odpowiednio twarde, nawet po podsmażeniu na zamykanym grillu elektrycznym. Zaś podsmażone na patelni na oleju kokosowym są zaskakująco soczyste, nieco bardziej miękkie i przyjemnie klejące. Pod tym względem przypominają mi moje ulubione zamienniki mięsnych burgerów, a mianowicie Burger Z Gruntu dobre.
Zapach, w moim odczuciu, burgery stały się bardziej świeże i nieco bardziej zbożowe. Dokonując oceny organoleptycznej porównałem je w myślach do nieprzyprawionej masy mięsa mielonego ze zdecydowanie zbyt dużą ilością bułki namoczonej w wodzie. W poprzednim teściem pisałem, że mdlący i budzący nudności zapach wydobywający się z grilla podczas przyrządzania burgerów może zniechęcać. W tym przypadku nie zauważyłem tego ani ja, ani przewrażliwiona na tym punkcie Agnieszka, która siedziała dwa metry obok zajadając się kiełbaskami Dobrej Kalorii – konkurencja nie śpi 😂😂😂
Smak jest jaki jest. Może burgery nie są idealnymi zamiennikami tych mięsnych… Jednak wielu roślinożercom, którzy albo chcą sobie urozmaicić menu, albo tęsknią za smakiem „rodzinnego domu”, albo w bólach starają się przejść na weganizm, mogą odpowiadać. Nie są to zatem, ani typowe burgery roślinne (Dobra Kaloria, Roślinni Bracia [d. Mleczni Bracia]), ani nie są to burgery mięsne. Jeżeli jednak umieścicie burger, zgodnie z zasadami sztuki, w bułce z warzywami i sosami, to na pewno będziecie zadowoleni!
Zawartość soli. Pamiętajcie tylko o jednym małym ale… Tym „ale” jest zawartość soli, która w stosunku do wersji pierwotnej zwiększyła się aż o 27%. Tragedii może nie ma, ale warto mieć świadomość, że zjedzenie dwóch burgerów (kto jadł wie, że to nie problem) pokrywa 66% dziennego zapotrzebowania na sól. Jeżeli do tego dołożymy dwie bułki, to mamy załatwioną dzienną normę spożycia soli. Nieźle 😉 Jeżeli to nieco Was przeraża, to polecamy zapoznać się z króciutkim fragmentem „Zawartość soli” z zakładki O blogu, gdzie w kilku zdaniach wyjaśniamy tę kwestię. Sól w rzeczywistości nie jest tak straszna, ale sądzę, że gdyby producent odjął 500 mg soli i w umieścił w składzie kozieradkę i lubczyk udałoby mu się uzyskać bardziej mięsny smak umami i zredukować zawartość soli.
I na koniec porównanie naszych ocen cząstkowych.
| Next Level Meat. Burger wegański (11.02.2020) – 6.5 pkt. | Next Level Meat. Burger wegański (11.12.2020) – 7.8 pkt. |
| Skład 4.0/10 | Skład 6.5/10 |
| Wrażenia konsumpcyjne 7.0/10 | Wrażenia konsumpcyjne 8.0/10 |
| Wartości odżywcze 7.5/10 | Wartości odżywcze 7.5/10 |
| Opłacalność 7.0/10 | Opłacalność 8.5/10 |
| Smakowitość 7.0/10 | Smakowitość 8.5/10 |
Tabela 3. Porównanie wartości odżywczych produktów.
Podsumowanie
Nie ukrywam, że bardzo zaskoczyła mnie zmiana jaka zaszła w produkcie, który prawie od roku można kupić w Lidlu. Nowy Burger jest pod niemal każdym względem lepszy od swoje poprzednika i jest wart rekomendacji. Jak widać z powyżej tabeli skok jest naprawdę znaczny. Jednakże…
Nasze porównanie obu produktów w odstępie dziesięciu miesięcy pokazało, że z jednej strony można dokonać w nim wielu pozytywnych zmian, a z drugiej pojawia się pytanie: czy jako konsumenci powinniśmy się martwić?. Od 50 lat firma AMWAY produkuje i sprzedaje płyn LOC , który posiada ten sam niezmieniony skład, mimo że wygląd jego etykiety nieco się zmienił. Od 10 miesięcy Lidl sprzedaje produkt, którego etykieta i nazwa się nie zmieniły, ale diametralnie zmienił się jego skład i cechy organoleptyczne. O co chodzi? 🤔
Dylemat
Od dnia publikacji pierwszego testu omijałem szerokim łukiem ladę z wegańskimi burgerami Next Lever ze względu na to, że zwyczajnie nie były dobre. Teraz, po tej pozytywnej zmianie powinienem chętniej je kupować. Jednakże moja reakcja jest zgoła inna. Otóż zastanawiam się gdzie powinienem robić zakupy? Czy faktycznie mam się spodziewać, że każda zmiana gdzie pozytywna? A jeżeli nie? Nikt mnie nie poinformował, że te burgery, to nie te burgery, chociaż to te same burgery. Ile jest takich zmian, z których sobie nawet nie zdajemy sprawy? Być może jarmuż, który kupowałem pół roku temu już nie jest jarmużem, bo kupcy dążąc do ciągłego obniżania cen wybierają tych producentów, którzy są w stanie za 50% ceny wyprodukować produkt jarmużopodobny? Ale to być może tylko mój dylemat 😉 Wam życzę smacznego, bo nowy burger marki Next Level to zdecydowanie lepszy produkt 👍
***
Dziękujemy raz jeszcze za Wasze komentarze i uwagi. Bardzo pomagacie nam w ulepszeniu naszego bloga, a jego czytelnikom, którzy nie lubią lub nie chcą komentować, w wyborze najlepszych wegańskich produktów.
Arek
Data publikacji: 11 lutego 2020 r.
Nasza rekomendacja:
(3,7 / 6)
Next Level Meat. Burger wegański zaskoczył nas pod każdym niemal względem. Zachęceni peanami na jego temat, których w Internecie nie brakuje postawiliśmy „wcisnąć” burgera do testów poza kolejnością 🤗
Oto kolejny produkt kierowany do tych, którzy bardzo tęsknią za smakiem mięsa. Przez część osób jest postrzegany jako alternatywa i/lub konkurencja dla Beyond Burger. Naszym zdaniem może być tak postrzegany, ale chyba tylko pod względem ceny, ponieważ jest od niego aż trzy razy tańszy! Może nie jest aż trzy razy gorszy, ale raczej nie jest na tyle wspaniały, żeby można było mówić o konkurencji w zakresie relacji cena/jakość. Dla mniej wymagających i tęskniących za mięsem wegan będzie to dobry wybór, ale pamiętajmy, że za połowę tej kwoty na rynku możemy także kupić zwany wcześniej Naturli Mielone, które obecnie możemy kupić pod nazwą Minced. W tym przypadku także mamy do czynienia ze znacznie lepszym produktem. Może nie jest to burger, ale ukształtowanie burgera z mielonej masy nie należy do wielkich wyczynów kulinarnych 😁

W takim razie krótko o wadach i zaletach Next Level Meat. Burger wegański.
Wady:
- Skład. Nie jesteśmy wielkimi purystami żywieniowymi, ale dwie substancje konserwujące i metyloceluloza w towarzystwie kwasu cytrynowego są w stanie zniechęcić nawet nas 🙄
- Mdlący i budzący nudności zapach wydobywający się z grilla podczas przyrządzania burgera może zniechęcać. Mięso w swojej najgorszej formie.
- Konsystencja i tekstura. Burger jest twardy i suchy. Bez dodatków (mokrych warzyw i sosów) nie będzie go łatwo spożyć. Warto pozostawić burgera w wymienionym towarzystwie na kilka minut, żeby wchłonął wilgoć.
- Smak, który chociaż zrównoważony i budzący skojarzenia z Whopperem®, tak naprawdę niczym się nie wyróżnia.
Zalety:
- Smakowitość, ale tylko dla tych, którzy potrzebują mięsnych doznań. Jest to zaleta tego burgera, ale z drugiej strony na rynku są lepsze produkty, które mogą zaspokoić takie potrzeby.
- Prostota przyrządzania. Wrzucamy na grill, czekamy kilka minut i gotowe 😊
Nasza rekomendacja nie zachwyca. Jeżeli jednak tęsknicie za smakowitością burgerów mięsnych to możecie dodać jakieś 0,5 pkt 😂
Agnieszka i Arek
blog wegański vegetest.pl
Ocena organoleptyczna
| Przedmiot oceny | Opis |
| Opakowanie/etykieta | Opakowanie plastikowe z naklejoną etykietą z dwóch stron. Grafika prosta, estetyczna i przyjemna dla oka. Czytelna. Zachęca do zakupu. |
| Wygląd ogólny | Kolor jasnoróżowy. W opakowaniu znajdują się dwa kotlety o grubości ok. 1,5 cm i średnicy ok. 9 cm. Wyglądem zbliżone do burgerów mięsnych. |
| Konsystencja i tekstura | Po podgrzaniu na grillu Zwarta, twarda i sucha. Widoczne kawałki składników. Kolor dominujący ciemny beż do sepii. Twarda przypalona powierzchnia. |
| Zapach | Przed obróbką
Zapach kojarzący się z „zupkami chińskimi”. Podgrzane na grillu Gotowy do spożycia, po podgrzaniu. Budzący skojarzenia z Whopperem z Burger King, z wyczuwalnymi: cebulą i białkiem grochowym. W dalszej kolejności pieczarki i pieprz. |
| Smak | Po podgrzaniu na grillu
Smak zrównoważony, bez dominujących składników. Może budzić skojarzenia z burgerami mięsnymi, np. z Whopperem® z Burger King’a. Wyczuwalne pieczarki i czarny pieprz. |
| Alternatywa dla produktów niewegańskich | Dobra dla tradycyjnych burgerów. |
Informacje dodatkowe
| Obecność konserwantów | Sorbinian potasu, octan sodu, |
| Zawartość substancji zagęszczających | Metyloceluloza |
| Obecność substancji, które mogą wywoływać reakcje alergiczne u osób uczulonych. | Soja, pszenica |
| Informacje (zastrzeżenia) producenta | |
| Przechowywanie | W temp. +2°C – +7°C. |
| Odpowiedni w diecie bezglutenowej | Nie |
Przedział cenowy – Drogi
9,99 zł za opakowanie – 44,00 zł za kg.
Producent: Vefo GmbH
Zakupiono: Lidl
Next Level Meat. Burger wegański. Aktualizacja
9,99 zł - 227 g.Skład
- Woda
- Pieczarki marynowane (pieczarki, woda, sól, kwas cytrynowy, kwas askorbinowy)
- Tłuszcz kokosowy
- Białko grochu 9%
- Białko pszenne 7,4%, olej rzepakowy, białko sojowe 3,8%
- Mąka sojowa, przyprawy, metyloceluloza
- Sól, aromaty (?)
- Skrobia z grochu, ekstrakt z drożdży
- Błonnik bambusowy, koncentrat z buraka ćwikłowego
- Substancje konserwujące: (sorbinian potasu, octan sodu), aromat dymu wędzarniczego
Wartości odżywcze
- Energia: 229 kcal
- Tłuszcz: 14,5 g (kwasy tłuszczowe nasycone 9,2 g)
- Węglowodany: 4,8 g (cukry: 2,1 g)
- Białko: 17,9 g
- Sól: 1,3 g
(5,2 / 6)
(3,7 / 6)
24 komentarze