Nasza rekomendacja:
(4,9 / 6)
NaturAvena. Smalczyk wegetariański. Naturalny. Niech nas nie myli nazwa: „Smalczyk wegetariański”. Jest to produkt, po który mogą bez problemu sięgać weganie, nawet ci nie spożywający glutenu. Tym co przyciągnęło moją uwagę, oprócz przyjemnej grafiki był skład. Soja niemodyfikowana genetycznie – wciąż niełatwo można znaleźć produkty z niej otrzymywane. To cieszy 🙂 Chociaż, z drugiej strony, chciałbym jako konsument wiedzieć, jakie tłuszcze roślinne zostały zastosowane do produkcji smalczyku.
Smalczyk to smalczyk, więc nie możemy oczekiwać od tego typu produktu fantastycznych wartości odżywczych. A jednak…Smalec zawiera tylko 47,4 g tłuszczu, z czego nawet połowy nie stanowią kwasy tłuszczowe nasycone. Zawiera też ponad 7 g białka. Zatem pod tym względem wygrywa on z tradycyjnym smalcem w przedbiegach. Brawa dla producenta! Wrażenia konsumpcyjne bardzo pozytywne. No może z wyjątkiem konsystencji. Smalczyk ma konsystencję nie tylko tłustą, ale także proszkową. Po zjedzeniu na podniebieniu pozostaje przez dłuższy czas nieprzyjemna warstwa tłuszczu. Dodatkowo producent zaleca, aby po spożyciu przechowywać smalczyk w lodówce. Zapewne słusznie, ale po wyjęciu z lodówki nie da się go rozsmarować na chlebie. Można to zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie wyjąć smalczyk z lodówki na kilkanaście minut przed spożyciem. Dzięki temu trochę się ociepli i problem zniknie. Co ciekawe, w przeciwieństwie do tradycyjnego smalcu dodatek soli i pieprzu nie ma większego wpływu na smak testowanego produktu.
Czy ten smalczyk może zastąpić te robione przez wegan w domu? osobiście wolę ten zrobiony przez żonę. Ale czasami zwyczajnie nie chce się go robić samemu, bo w końcu wymaga to czasu. W takich chwilach, jak przyjdzie ochota na odmianę, warto mieć jedne słoik testowanego smalczyku w lodówce. I oczywiście drugi słoik z ogórkami kiszonymi 🙂
Przepisy na domowe smalczyki można znaleźć na różnych blogach wegańskich.
Przepis 1 – Olga Smile. To mój ulubiony przepis 🙂
Inne przepisy:
Podsumowując. To bardzo dobra alternatywa dla tradycyjnych smalców i pomysł na ulgę dla stęsknionych za ich smakiem wegan 🙂 Na poniższym zdjęciu widać efekty testowania. Zniknęło prawie 40% zawartości słoika. Niech to także posłuży za rekomendację 🙂 Smacznego!
Arek
wegański blog vegetest.pl
PS.
Udało mi się zdobyć pełną informację o składzie produktu. Mimo, że producent, w okresie w którym testowaliśmy Smalczyk nie podał jaki olej jest do niego dodawany, wiemy już, że obecnie jest to olej kokosowy. Po tej informacji zmieniamy naszą rekomendację na wyższą.

Ocena organoleptyczna
| Przedmiot oceny | Opis |
| Opakowanie | Grafika etykiety na słoiku w bardzo przyjemnej kolorystyce. Estetyczna i nieskomplikowana. |
| Wygląd ogólny | Powierzchnia smalczyku w kolorze kości słoniowej. Po przejściu przez warstwę powierzchniową ukazuje się granulat sojowy w kolorze sepii. I to on dominuje w wyglądzie. Budzi bezpośrednie skojarzenia z tradycyjnym smalczykiem niewegetariańskim. |
| Konsystencja i tekstura | Konsystencja niejednolita. Tłusta i proszkowa. Po wyjęciu z lodówki (zalecenia producenta co do przechowywania) produkt trudno się rozsmarowuje. Po spożyciu pozostaje na dłużej na podniebieniu warstwa tłuszczu. |
| Zapach | Niemal identyczny jak smalec tradycyjny. Można wyczuć smażoną cebulę, soję i czosnek. |
| Smak | Lekko słodki. Oleisty, Wyczuwalna soja i cebula. |
| Alternatywa dla produktów niewegańskich | Bardzo dobra dla smalcu tradycyjnego. |
Informacje dodatkowe
| Obecność konserwantów | Brak |
| Zawartość substancji zagęszczających | Brak |
| Obecność substancji, które mogą wywoływać reakcje alergiczne u osób uczulonych. | Soja |
| Informacje (zastrzeżenia) producenta | Bez sztucznych dodatków, danie wegańskie, bez GMO.
|
| Przechowywanie | Przechowywać w temperaturze pokojowej. Po otwarciu 48 h w lodówce. |
| Odpowiedni w diecie bezglutenowej | Tak |
Przedział cenowy – Średni
6,59 zł za opakowanie – 31, 05 zł za kg.
Producent: NaturAvena Sp. z o.o.
Zakupiono: Sklep ze zdrową żywnością
(4,9 / 6)
6 komentarzy
Próbowałem. Zgadzam się, że podobny do prawdziwego smalczyku. Dobrze smakuje z ogórkiem kiszonym.
Ja robię od kilku lat sama w domu 🙂 Cebulka, olej kokosowy i trochę świeżo zmielonego pieprzu. Jest super 🙂
Przyczepię się tylko do jednego- produkty z soi niemodyfikowanej sa bardzo powszechnie dostępne, ponieważ w Europie dla użytku spożywczego, dla ludzi, jest nielegalne stosowanie soi gmo.
Dziękuję za uwagę 🙂 Dla bezpieczeństwa wychodzę z założenia, że jeśli brak jest informacji o GMO, to znaczy, że nie można wykluczyć obecności. Zakaz dotyczy uprawy. Poza tym niektóre źródła podają, że koncentraty białkowe z soi modyfikowanej są dodawane do większości artykułów spożywczych.